fbpx

Selekcja seksualna

Przemierzając las z dzidą w dłoni, gdzieś nieopodal słyszysz jęk. Co prawda wybrałeś się na polowanie i twoją motywacją do wyjścia z jaskini było upolowanie małego mamuta, to ten charakterystyczny dźwięk wprawił cię w inne doznania. Czujesz, że oprócz długiego drąga zakończonego niezgrabnie uformowanym grotem, jest jeszcze jeden – ten między nogami. Nie pamiętasz do czego go wcześniej używałeś, jednak twój mózg wysyła ci skąpe informacje, że chyba był używany z podobnym do ciebie człowiekiem, ale wyposażonym w biust, tłuściejszy tyłek i twarz bez brody.

Podążasz wgłąb lasu, starając się odnaleźć źródło dźwięku. Staje się co raz głośniejszy i bardziej wyrazisty. Wreszcie, odsłaniając ostatni liść paproci sprzed twarzy dostrzegasz podobny obrazek który pamiętasz, że widziałeś. Z tą różnicą, że z pierwszej perspektywy…

Czujesz, że krew napływa już nie tylko do prącia, ale i do rąk i nóg. Serce wali ci jak oszalałe. Podbiegasz do kopulującej pary i zdecydowanym szarpnięciem zrzucasz brodatego ze źródła przyjemnych jęków. Gdy ten leży omotany i jeszcze nie dociera do niego co się dzieje, ty szybkim ruchem zabierasz z ziemi maczugę i groźnym pół rykiem, pól mową wskazujesz mu kierunek jego ucieczki.

2,6 miliona lat później, ten krótki scenariusz będzie interpretowany jako sukces reprodukcyjny z jednej strony i klęska z drugiej. Co się właściwie stało? I czy te prehistoryczne zachowania wyginęły wraz z dinozaurami, czy może jesteśmy chodzącymi archiwami zachowań naszych przodków?

 1.Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…

 

Podobno wtedy ludziom przychodzą na myśl dwie rzeczy, ale w tym wypadku mam na myśli ekonomię. Żeby nie zaczynać drastycznie, weźmy przykład z pewnego gatunku ptaka zamieszkującego stepu pustyni w Izraelu. W czasie okresu godowego ptaszek gromadzi rezerwy pożywienia jak i najwięcej drobnych elementów materiału – pióra, patyczki etc. rozkładając je na widocznych miejscach. Samiczki dokonują przeglądu i wybierają najzasobniejszego samca. Gdy biolog dokonał zmiany i zarekwirował część wyposażenia na rzecz drugiego, samiczka wybrała tego „szczęściarza”.

Ale, co dominuje w świecie zwierząt, jeszcze nie oznacza, że sprawdzi się u ludzi.

Mechanizmy kobiet nie istnieją na zasadzie zero – jedynkowym. To znaczy, że ilość zasobów nie oznacza lokowania ich w nią i jej potomstwo. Kobiety wykształciły mechanizm sprawdzający na ile mężczyzna jest szczodry względem niej. Dlatego kupowanie upominków, płacenie za nią jest formą lokowania zasobów lub bardziej potocznie – bycia gentelmanem.

No, ale… Wyobraźmy sobie sytuację, że na pierwszą randkę zapraszasz kobietę do dobrze urządzonego mieszkania. Po pierwsze, to nie miłość a transakcja biznesowa. Po drugie, cała frajda z uwodzenia zanika. Wiesz, że ją masz a trzymanie w garści cukierka nie powoduje ślinienia się tak, jak to miało miejsce gdy był za szybą. Po trzecie, istnieje zagrożenie, że kobieta zwiąże się z pieniędzmi a nie z tobą. Badanie na 1667 osobach różnych płci pokazało, że generalnie tylko 23% badanych związałoby się z chodzącym ideałem, bez uczucia miłości! (warto nadmienić, że Rosjanki bardzo psują statystyki. Gdyby nie brać ich pod uwagę mielibyśmy 11%). I mówimy tu o ideale pod każdym względem, a nie tylko materialnym. Więc z tych procentów można odjąć parę punktów.

Więc można mieć górę pieniędzy, wyglądem przypominać Achillesa, ale jak nie ma chemii – nici z seksu.

Druga kwestia to taka, że istnieją pośrednie wskaźniki zasobów ekonomicznych. Nie trzeba pokazywać samiczce swoich zasobów. Ba, można ich nawet nie mieć. Na myśl przychodzi mi parę osób. Jest w kręgu kulturystów pewna para która wręcz jest godnym reprezentantem miłości idealnej. Mąż kupuje kwiaty, publicznie okazuje jej miłość, a ona wpatrzona w niego jak w obrazek, dziarga skórę podobnymi tatuażami jakie zdobią jego rękę. Jeżeli nie wiesz o kim mówię, to mam na myśli Szostaków. Akopa i Sylwię.

Miłość odgrywa najważniejszą rolę. Jednak ona jest wtórna tzn. do wywołania tego uczucia trzeba spełnić szereg innych kryteriów. W tym bardzo ważne czynniki pośrednie jak ambicję i pracowitość. Inne kluczowe opiszę w następnym artykule. Ale na razie pozostańmy na polu ekonomicznym…

 2. Pozycja społeczna

 

Do jakiej kultury nie sięgnąć wszędzie widać pewną hierarchię. Czy będzie to sklep monopolowy, Tesco, wataha wilków, tam gdzie przestaje mieć znaczenie tylko jednostka, a w grę wchodzi kolektyw panuje pewien porządek. Każda z osób, włącznie z szefem jest kluczową osobą – trybem bez którego machina dostarczania ludziom usług nie mogła by działać. Nie stawienie się do pracy nie jest problemem z tego powodu, że twojego ciała nie ma w firmie, ale dlatego, że pewien ład panujący został zachwiany. Jeżeli jesteś dostawcą pizzy, to pomimo świetnego kucharza i wyśmienitych produktów, nie ma sprzedaży ponieważ nie ma osoby która może dobro dostarczyć.

Tyle w kwestii organizacji. Wejdźmy z powrotem w świat maczug…

Wyszedłeś na łowy i zamiast mamuta, upolowałeś kobietę. Nie spodobało się to twojemu plemieniu, które wysłało cię po kolację z racji dużej budowy ciała. Nie byłeś największy. Ale miałeś największe doświadczenie łowieckie i w dodatku biorąc pod uwagę całą resztę czyli szamana, wodza, pasterza i jego żonę oraz dwóch mało znaczących wojowników, wypadałeś najlepiej.

Pojawił się problem. Z racji braku jedzenia, trzeba było kogoś wykluczyć ze stada. Skoro wódz był jeden i on organizował wszystkie zadania siłą rzeczy zostaje. Ty, jako najlepszy myśliwy też, bo bez ciebie wszyscy wyginą. Szaman też jest chroniony, bo pieprznięcie pioruna nieopodal jaskini musi mieć jakieś wytłumaczenie. Pozostał pasterz i dwóch suchych wojowników. Kogo byś wykluczył?

W życiu każdy z nas musi mieć jakieś zadanie. Misję, dzięki której świat będzie lepszym miejscem. Jeżeli nie dajesz nic w zamian światu, przez życie idziesz zatruwając innym egzystencję, to ono nie ma z ciebie pożytku. Z ewolucyjnego punktu widzenia nie istniejesz, bo związek z tobą to tykająca bomba która zawsze może wybuchnąć w przypadku zagrożenia. Dziewczyny lubią wiązać się z tępymi dresami, bo oni napompowani sztuczną pewnością siebie przyciągają je silną ramą, ale spieprzają od nich gdy pojawiają się problemy.

Dlatego, wysoka pozycja społeczna świadczy o lepszej opiece, zapewnieniu bezpieczeństwa, braku zagrożeń. I ogólnie lepszym dobrobycie.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *