fbpx

Czy rzeczywiście istnieje miłość bezwarunkowa?

 

       Gdyby popatrzeć wstecz na nasze związki – szczególnie podczas zalewającej nas fali miłości – moglibyśmy powiedzieć, że oczywistym jest sprawianie przyjemności partnerowi bez oczekiwania niczego w zamian. On chce cię całować po szyi i patrzeć jak się rozpływasz w jego ramionach. Ty natomiast, chcesz być jak najbliżej niego, bo czujesz się przy nim bezpiecznie. Teoretycznie więc, chcecie tylko siebie, bez warunków. Jest to jednak pół prawdy. Świat nie lubi próżni i tak samo nasze bliskie związki. Dopóki on cię zaprasza na deser, kupuje bukiet, pisze ci słodkie słówka, a ty go nagradzasz też deserem, ale w męskim wydaniu, dopóty wszystko idzie tak jak powinno. Obie strony czują się traktowane sprawiedliwie bo każda wie, że inwestycja emocjonalna czy finansowa zostaje zwrócona.

 

       Tak jak w każdej inwestycji, wszystko jest kwestią czasu. Wiadomo, że to mężczyzna robi pierwszy krok, więc to on lokuje swoje uczucia jako pierwszy. Mało tego, dla mężczyzny lokowanie swoich zasobów z zamiarem dłuższej perspektywy jest lepszym wskaźnikiem jego zainteresowania niż gdyby inwestycję chciał odebrać od razu. Mówi o tym pewne badanie.

 

       Młodzi studenci współpracowali z atrakcyjną dziewczyną, która prosiła ich o pomoc. Po badaniu, zostali poinformowani, że w przyszłości szykuje się kolejne z udziałem tej wystrzałowej dziewczyny. Przed tym, połowie studentów została przedstawiona jako kobieta zamężna, która uczęszcza na te badania by zabić czas w oczekiwaniu na męża, natomiast drugiej grupie studentów została przedstawiona jako panna, która jako nowa na uniwerku, chętnie zawrze nową znajomość.  W pierwszym wypadku, studenci preferowali natychmiastowe otrzymanie od niej koleżeńskiej rekompensaty za pomoc (zgodnie z zasadą wzajemności), ale już w drugim, nie chcieli nic w zamian, tylko woleli poczekać na dogodny moment zawarcia romantycznej znajomości (Clark i Mills, 1979).

 

       To również działa w drugą stronę. Kobiety, które nie chcą być dłużnikiem wobec mężczyzny a więc nie są nim zainteresowane, oddają jego inwestycję. Dlatego, gdy zdarzy mi się zaprosić dziewczynę, sprawdzam czy chce „zwrócić” za postawioną kawę. Nie jest to warunek i może wynikać z grzeczności, przyzwyczajeń czy właśnie chęci przypodobania się facetowi swoją niezależnością. Jednak w większości, oddanie piątaka za piwo czy kawę to wrzucenie kolesia w friend zone

 

       Tak więc, jeżeli umawiamy się ze sobą naturalne jest, że będziemy inwestować w relacje więcej niż otrzymujemy w zamian. Przynajmniej na początku (Clark, 1985). Zbiegiem czasu relacja zaczyna się zmieniać i partnerzy oczekują zwrotu inwestycji. To by tłumaczyło dlaczego przy rozstaniach strona zostawiona czuje niesprawiedliwość i chce się zemścić za niesprawiedliwy układ sił w którym jedna osoba zwycięża zabierając zasoby, a druga zostaje bankrutem emocjonalnym.

 

 

W naturze ludzkiej leży nienawiść do tych, których się skrzywdziło

– Tacyt

 

       Taka osoba stara się przywrócić tą równowagę albo na poziomie faktów (co zdarza się rzadko), albo na poziomie przekonań. Usprawiedliwia swoje zachowanie, zachowaniem drugiej strony. Często zdarza się, że ofiara gwałtu jest piętnowana za kokietowanie lub ubieranie się w wyzywający sposób (Alicke, 2000). Przecież, ta latawica sama sobie na to zasłużyła – mówi się. Prawda jest jednak taka, że nie może być ofiary i zbrodniarza w jednej osobie. Nasz sposób doszukiwania się sprawiedliwości dosłownie we wszystkim powoduje, że mamy klapki na oczach i nie widzimy spraw, takimi jakie one są na prawdę. Lubimy siebie, a więc i swoje decyzje. Nie możemy dopuścić myśli, że to my kogoś skrzywdziliśmy, bo niestety, ale… sumienie gryzie i brak możliwości rekompensaty za zadane cierpienie prowadzi do dysonansu poznawczego pt. Ja, taki fajny, mądry kogoś skrzywdziłem? To na pewno nie ja!

 

W adekwatny sposób ilustruje to poniższe badanie.

 

       Nakłaniano osoby, aby przekazywali innej osobie pozytywne, albo negatywne opinie na jej temat. Osoby badane miały sprawić przykrość innej osobie, wypowiadając takie zdania jak: sprawiasz wrażenie kogoś płytkiego, mało inteligentnego, mającego dużo wad etc. Oczywiście, osoby badane czuły się paskudnie z tym, że niewinnej osobie (w rzeczywistości współpracownikowi badacza) mówiły takie rzeczy, dlatego mając świadomość, że zobaczą się przy kolejnym badaniu nie zmieniły o tej osobie zdania pod wpływem instrukcji badaczy. Badani w dalszym ciągu myśleli dobrze o osobie badanej, mimo wypowiedzianych przykrych słów. Sytuacja miała się zupełnie odwrotnie w tej części grupy, której powiedziano, że już nigdy nie zobaczą się z tą osobą. Okazało się, że nie dość, że nie mieli zamiaru zmienić o swojej ofierze zdania, to jeszcze myśleli o tej osobie w gorszy sposób.

 

Innymi słowy, nie mogąc naprawić wyrządzonej przez siebie szkody, sami zaczynamy myśleć w taki sposób, jakby na tą szkodę zasługiwała.

 

To wszystko o czym napisałem nazywa się teorią sprawiedliwości i ma kilka zasad:

  1. Ludzie kierują się zwykle własnym interesem.
  2. Jednostki starają się o sprawiedliwą wymianę dóbr pod różną postacią. Nagradzają za zachowania sprawiedliwe, karzą za niesprawiedliwe.
  3. Jeżeli człowiek znajdzie się w relacji z drugim człowiekiem i ta relacja będzie niesprawiedliwa, pojawia się napięcie tym większe, im większa niesprawiedliwość.
  4. Jeżeli człowiek znajdzie się w niesprawiedliwej relacji z innym człowiekiem, próbuje usunąć wynikając stąd napięcia poprzez przywrócenie sprawiedliwości w wymianie dóbr (Walster i in., 1978).

 

Chciałbym napisać, by w miłości być cesarzem a nie żebrakiem. Prawda jest jednak taka, że bez względu na to jak bardzo chce się kogoś obdarować uczuciem, i ile by się go nie miało, to zawsze dążymy sprawiedliwości. Między innymi z tego powodu, nie ma nic gorszego niż miłość bez wzajemności.

 

 

 

Bibliografia:

Wojciszke, B. (2017). Psychologia miłości. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

1 Comment
  • Sylwia
    Wrzesień 3, 2017

    Bezwarunkowa milość? Matki do dziecka. O milość bezwarunkowa miedzy kobieta a mężczyzna, w obecnych czasach raczej trudno.
    Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *